Może tytuł powinien brzmieć czerwony czwartek bo zaliczyłem prawie same straty... wybrałem jednak czarny bo lepiej brzmi :) Zacznijmy jednak po kolei:
ŚRODA
tego dnia zawarłem dwie pozycje pierwsza na +20 pipsów na EURJPY (1.5% kapitału) po re teście przebitej strefy podażowej i BREAKOUT-CIE (zagranie nie do końca dobre bo miałem nie grać na Breakout, ale poziom był w miarę ważny więc zagranie wypaliło)
Drugie także na EURJPY niestety spóźnione, potem za długo czekałem z wyjściem i zakończyło się stratą -12 pipsów (1% kapitału)
Łącznie więc dzień zakończyłem na +0.5% kapitału (nie najgorzej)
CZWARTEK
niestety potem przyszła pora na czwartek, który w sumie po analizie na chłodno z punktu widzenia strategi nie był taki zły. Co prawda po tym dniu wprowadziłem do niej trochę poprawek ale główne straty wynikały z błędów (aż -4% kapitału...) natomiast sama strategia przyniosła stratę -2% kapitału co łącznie daje niechlubny wynik -6% kapitału... i zniszczenie całego wypracowanego w zeszłym tygodniu zysku... a więc po kolei
1) Wpierw dwie stratne pozycje na EURJPY... (później zrozumiałem, że źle wyznaczyłem poziom bo z wykresu M5) Muszę przyznać, iż mimo błędnie wyznaczonego poziomu uratowało mnie wyjście na -0.2% i -0.1% kapitału więc zbytnio nie obciążyłem mojego konta.
2)Później przyszła pora na AUDUSD, gdzie także zawarłem dwie transakcje. Tutaj zacząłem od w miarę dobrego trade-u, który niestety zakończył się na SL i przyniósł stratę 0.5% kapitału. Potem niestety poniosły mnie emocje oraz irytacja ciągłymi stratami i otworzyłem całkowicie bezsensowną i głupią pozycję za -1% kapitału
Jak widać na drugim rysunku sygnał to tylko linia trendu (w dodatku wyznaczona nie po samych dołkach) i liczenie na młotka (jak się okazało powstała kolejna ostra świeca spadkowa a nie młotek) a pozycja została otwarta w 90% pod wpływem emocji i poprzednich porażek...
3) Na zakończenie USDJPY gdzie otworzyłem aż 5 zagrań (trochę za dużo...) jednak z większości jestem zadowolony i uważam je za dobre mimo iż przyniosły straty. Poziom bowiem był bardzo dobry jednak zabiła mnie chciwość i dane makro! przeanalizujmy więc pozycje po kolei
1. Pozycja przyniosła już +10 pips-ów przy SL 3.5 pipsa chciałem jednak więcej na danych i zakończyło się na -0.6% kapitału mimo, iż stop loss był na BE (WNIOSEK: Zabezpieczać trade na dane pozycją przeciwstawną)
2. Kolejne zagranie znów dobre jednak cena wróciła i wybiła na BE
3. Te zagranie oparte było na małego RGR-a na M1 (po analizie stwierdziłem, że trzeba dodać jakiś filtr przy tym zagraniu bo zazwyczaj nie wypala) ale i tak trade nie najgorszy za -0.5% kapitału
4. Czwarte wejście to już raczej wpływ emocji (SL ustawiony bez żadnej analizy od tak na 5 pips-ów) jednak i tak powinienem je lepiej rozegrać bo poszło w moją stronę na R/R=1/1 i miałem przestawić SL na BE lecz tego nie zrobiłem. Efekt? - 0.7% kapitału.
5. No i ostatnie zagranie na tej parze. Podwójny szczyt (uważam jednak, że wejście za wczesne!) po czym cena poszła w moim kierunku już nawet 15 pips-ów i znowu brak zabezpieczenia przeciwstawną na dane i wykosiło 13 pips-ów powyżej BE na -2%...
PIĄTEK
W piątek już nie grałem analizując tylko zagrania z czwartku i próbując wyciągnąć wnioski
Ogólnie rzecz biorąc znowu dałem się ponieść emocją co skutkowało utratą znacznej części kapitału - 6%... A ilość pozycji była o wiele za duża... Tym razem jednak część z nich była dobra. Uważam, że dostałem dobrą nauczkę przez dane makroekonomiczne i od teraz będę zabezpieczał się na czas ich publikacji.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz